"Szykuje się nowy, ciekawy temat..."

ale na razie...cicho sza....

Parę słów wstępu

ewa

Szykuje się nowa wycieczka,
zatem i reaktywacja bloga :)
W zakładce „wycieczki”  będą się
pojawiać relacje.

Zapraszam do lektury!

Ewa

Po co komu blog

Kiedyś pisano dzienniki, dzienniczki, zapisywano kartki papieru. Dziś ogromna ilość tekstów to te czarne (czasem białe) literki na ekranie. Oby prądu wystarczyło…

Po co? Jeśli ktoś jest ciekawy, chce poczytać czy zobaczyć miejsca, które odwiedzamy – proszę bardzo! Blog powstał początkowo tylko do relacjonowania wyprawy po Kanadzie.

Tym razem wybieramy bliższą lokalizację, ale również niezbyt upalną – omywaną wodami Morza Północnego, szkocką wyspę Skye…

A może malarstwo?

A jakby ktoś chciał obejrzeć obrazy mojego męża – to zapraszam!

Nie tylko zresztą – są i fotografie. taka strona o kreacji.

fishing_big

Dostępna tutaj: www.zbrzezny.pl

 

Zdjęcia - można powiększać :)

Previous
Quiraing – ostatni dzień na szlakach Isle of Skye

Długo zastanawialiśmy się, gdzie skierować swe kroki ostatniego dnia pobytu na...

Rubh an Dunain – w rejonie Cuillin Hills

Po ekstremalnych sportach pogodowych na Coral Beach przyszła kolej na dłuższą...

Coral Beach – ja też spędzam urlop nad morzem;-)

Sobotni poranek wita nas ulewnym deszczem i wichurą. Dłuższa wycieczka wydaje się...

Old Man of Storr i The Storr – jak znaleźć zejście…?

Doświadczenie wczorajszej wycieczki pokazuje, że po pierwsze, Szkoci jako naród...

Mgła Owiec – nowa powieść Leonie Swann

W ramach rozruchu i ogólnego „pierwszego kroku” dziś celem był niewybitny...

Dolina zielonych dywanów czyli droga na Skye

Po krótkiej nocy – dobrze po północy wróciliśmy bowiem znad morza, gdzie...

Dunnottar Castle

Oto  i początek wakacji:-) Po zaliczeniu szkockiego dentysty, w końcu wróciłam do...

Pożegnanie z Montrealem

Kończy się czas wakacji niestety:-( Pora pakować walizki, zebrać rzeczy, odprawić...

Niagara

Szczęśliwie pokonawszy po ok. 700 km w jedna stronę – wykonaliśmy plan...

Mont Tremblant – na narty…?;-)

A dzisiaj odwiedzamy pobliskie Góry Laurentyńskie, a w nich prześliczne miasteczko...

Percé –  na końcu świata…

Wczoraj po dotarciu do Percé, rozejrzeliśmy się, usdowili w motelu i zarezerwowali...

W drodze do Perce (przez Gaspe)

Dziś mkniemy dalej drogą, która obiega półwysep Gaspe. Droga pusta, ruch minimalny i...

Tadoussac czyli polowanie na wieloryby

Czyli 28 i 29 maja (pisane z Sain Anne du Mont – na półwyspie Gaspe) Po...

Wodospad Montmorency i droga do Tadoussac

Czyli zaległości z 28 maja. (pisane z Sainte Anne du Mont – na półwyspie...

Québec, last news z motelu

Uff…ależ pogoda! Trudno uwierzyć, że gdzieś ‚przybyło osiem’ czy też...

Mont-Royal

Wieczorna panorama Montrealu z Mont Royal. Ale najpierw, specjalnie dla tych, którzy...

Montreal w słońcu

Uff… tęskniliśmy za słońcem, obserwując w Warszawie coraz wyższe stany wody...

Loty za płoty

Nadejszła wiekopomna chwila… dostaliśmy samolot w limitowanej wersji (80-cio...